Ostatnio poczytałam sobie takie forum o gimnazjum, rozmawiałam też z bratanicą chodzącą do gimnazjum, no i fakt, że sama chodziłam, ale jakoś dziwne rzeczy się tam teraz dzieją. "Za moich czasów" nie tylko młodzież inaczej się zachowywała, ale też mieliśmy jakiś inny program nauczania. Patrząc na to, czego teraz się tam uczy, zastanawiam się, co w głowie będzie miało to pokolenie?
Macie podobne odczucia odnośnie tego etapu edukacji?















