Zajrzyj koniecznie - zachęcam do dyskusji forumowiczów

Pochwal się swoją ciekawostką, zabłyśnij w towarzystwie.

Moderator: mkamil

Artek
Użytkownik
Posty: 43
Rejestracja: 11 lis 2009, 21:43

24 sty 2010, 16:45

Proszę oto link do artykułu, tematu który został opublikowany na pewnym znanym Polkim portalu: http://biznes.onet.pl/forum.html?discId ... VtMDAxLmpz

Myślę, że jest on bardzo trafiony. Nie wgłębiając się w szczegóły można dojść do wniosku, że Polski rynek nieruchomości to katastrofa. Firmy zarabiają na nas krocie a my jesteśmy niewolnikami banku z kredytem na całe życie. W Polsce nie pracuje się aby żyć ale po to aby przeżyć jakoś. Może nie wszyscy się ze mną zgodzą ale ja jestem osobą młodą, wiem co mówię i w jakiej jestem sytuacji.

Obecnie mieszkam z rodzicami i nie mam żadnych realnych szans na wyprowadzkę. Dopiero kończę szkołę średnią a ceny mieszkań są kosmiczne. Uogólniając na kupno mieszkania w jednym z największych Polskich miast trzeba mieć 250-300 tysięcy. Wartość uśredniona można kupić i taniej np. kawalerkę (tylko jak w niej zamieszkać z żoną i małym dzieckiem się pytam?) albo zdecydowanie drożej jeśli ma to być spokojna, ładna dzielnica.

Druga opcja wyprowadzki budowa własnego domu. Trzeba kupić grunt pod jego budowę. Później ten grunt opłacać. kupić materiały, które są cholernie drogie i opłacić ludzi którzy to wybudują. Dzięki swojej ciężkiej pracy można troszkę zaoszczędzić jednak odbija się to niekorzystnie na rodzinie i na naszej stałej pracy. Ostrożnie szacuję, że za mniej, niż pół miliona złotych nie da się wybudować swojego domu.
Artek
Użytkownik
Posty: 43
Rejestracja: 11 lis 2009, 21:43

24 sty 2010, 16:57

Więc policzmy teraz ile zwykły szary człowiek będzie na te "luksusy" pracował.
Mieszkanie kosztuje 300 tysięcy ( nawet u mnie na wsi mieszkanie w bloku 60 m kwadratowych kosztuje ponad 100 tysięcy zł więc nie przesadzam). Załóżmy, że młody człowiek zarabia na początku kariery 2000 zł netto (dla 95% zwykłych ludzi w Polsce nierealne bo zaczynają od najniższej krajowej a pamiętajmy, że nie każdy musi, może być kształcony na najlepszych uczelniach). Przyjmijmy nawet, że po 2 latach podnoszą mu pensję do 3k na rękę (tutaj już dla prawie wszystkich niemożliwe z tak małym stażem). Więc rocznie ile zarabia taki człowiek? 36 tysięcy, czyli na uzbieranie tych 300000zł musi pracować 10 ciężkich lat.
Oczywiście są to założenia, w których człowiek nic nie je, nie pije, śpi pod mostem, ni opłaca rachunków, nie ma internetu, komputera samochodu i w ogóle niczego. Po prostu nie żyje bo umarłby z głodu. Aha byłbym zapomniał na mieszkanie trzeba wsiąść kredyt, czyli z pożyczonych od banku 300tys. koniec końców oddamy pewnie z 400-450 tysięcy złotych.
Zakładając, że rozpoczniemy pracę w wieku 20-25 lat to jesteśmy do końca życie niewolnikiem, który pracuje na spłatę raty.
Dodatkowo bardzo możliwe, że na spłatę naszego kredytu będą pracować jeszcze nasze dzieci.

Żyjemy jak niewolnicy w swoim własnym kraju a wcale nie będzie lepiej. Jeśli w ciągu 2 lat sprzedamy resztki naszego majątku narodowego to nie będzie z czego łatać dziury budżetowej.
Artek
Użytkownik
Posty: 43
Rejestracja: 11 lis 2009, 21:43

24 sty 2010, 17:08

Nasz system emerytalny to bomba z opóźnionym zapłonem. Żeby się coś zmieniło musiałby się zdarzyć cud ale nie w stylu Donalda Tuska. Bardzo zawiodłem się na obecnym rządzie i systemie. Nie można już zwalać winy na komunę. Nie ma jej już od 21 lat a my dalej jesteśmy jak dziady, gdyby nie wyprzedaż majątku PRL, na który ludzie nasi ojcowie i dziadkowie pracowali pół wieku byłoby jeszcze gorzej.

Jak wytłumaczyć fakt, że w czasach demokracji ludowej moi dziadkowie mieli 11 dzieci i pracował tylko dziadek i żadne dziecko nie chodziło głodne. Ludzie często mieli po 6 dzieci pracował tylko ojciec i dawali sobie spokojnie radę. Teraz utrzymanie 3 dzieci gdy pracuje dwójka rodziców jest praktycznie nierealna ( mówię o sytuacji gdzie rodzice zarabiają po 2000zł na rękę).

Kiedyś wcale nie było tak źle może nie było za dużo (chociaż i tutaj władza i propaganda robi ludziom wodę z mózgu mówiąc, że na półkach był tylko ocet. Ludzie gdyby był tylko ocet to jakim cudem wasze rodziny by to przeżyły nic nie jadły? Może żyły tylko na tym occie? Trzeba myśleć samodzielnie i wyciągać słuszne wnioski) ale przynajmniej nie trzeba było tyle pracować i tyle się uczyć na byle jaką pracę jak to jest obecnie. Nic tylko stałe podnoszenie kwalifikacji i inne bzdety. Najlepiej, żeby człowiek znał 3 języki obce, był po studiach obeznany, z doświadczeniem i w ogóle i zapłacić mu 1500zł na rękę.

Obecne czasy to jakaś paranoja. Zastanówcie się nad tym.

PS. Moje przemyślenia nie dotyczą dzieci, które mają bogatych rodziców i którzy kupią dzieciom mieszkanie a dzieci wielce się szczycą, że się czegoś dorobiły.
Stokrotka
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 12 lut 2011, 20:34

26 lut 2012, 18:59

Racja. Mieszkania w Polsce są drogie,ale aktualnie ceny spadaja..właściwie już od jakiegoś czasu. Dlatego też jesama zaczęlam się interesować rynkiem nieruchomości. Jeśli chodzi o Warszawę i okolice,to może ktoś pośli ktoś szuka mieszkania,to jest to chyba dobry moment. Mój brat właśnie należy do takich osób,a z racji tego lecić sprawdzonego developera?
inicjator12
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 21 cze 2013, 13:21

09 sie 2013, 10:43

Co do budowy własnego domu, to przydadzą się materiały budowlane. Znam firmę Profi-Stal, która ma materiały najwyższej jakości. Prócz tego zajmują się również sprzedażą materiałów ogrodzeniowych. - link.
ODPOWIEDZ

Doradca Finansowy Gdańsk Doradca Finansowy Kraków Biznes Forum
Darmowe ogłoszenia o pracę Kredyty dla pracujących za granicą Portal ogólnoteoretyczny
Strony internetowe Zielona Góra Ubezpieczenia Zielona Góra Forum mechaniczne
DJ na Wesele Zielona Góra Regeneracja koła dwumasowego Skup samochodów śląskie
Skup samochodów Poznań Doradca kredytowy Warszawa Forum Webmasterów - webax.pl