W życiu ważne są przede wszystkim wiedza i umiejętności. A studia nie zawsze są gwarantem dobrej pracy. Moim zdaniem zbyt wiele osób wybiera się na kierunki, które ich nie interesują i na których nie czują się dobrze po to tylko aby szczycić się tytułem mgr. Który w zasadzie niewiele daje.
_________________
wakacje nad morzem
Coraz ciężej o pracę dla młodych ludzi
Moderator:mkamil
W firmach zawsze najprościej zwolnić pracowników z najmniejszym stażem bo tansze są odprawy.
Najgorsi są absolwenci studiów, które tak naprawdę nie dają Ci niczego atrakcyjnego, czym możesz zabłysnąć na rynku pracy, takie jak kulturoznawstwo czy politologia ...
Wśród młodych ludzi często też widoczny jest brak umiejętności miękkich czy uniwersalnych... w dzisiejszych czasach każdy kurs i umiejętność moim zdaniem ma znaczenie..
No ale najgorzej jest jak pracownik nie szanuje swojej pracy albo pracodawcy...
Wśród młodych ludzi często też widoczny jest brak umiejętności miękkich czy uniwersalnych... w dzisiejszych czasach każdy kurs i umiejętność moim zdaniem ma znaczenie..
No ale najgorzej jest jak pracownik nie szanuje swojej pracy albo pracodawcy...
Dobry kierunek studiów to podstawa, ale ważne jest też to, aby samemu cały czas się dokształcać. Ja studiów nie robiłem ale robię kursy np. kurs masażu, bo akurat to mnie interesuję. Mam już ich kilka na koncie i dzięki temu zyskałem pracę.
Najlepiej chyba wybierać po prostu tzw. kierunki zamawiane, które są tworzone na prośbę firm zamierzających później zatrudniać ich absolwentów. Tylko wiadomo, tu też nie każdemu się uda, nie każdy ma predyspozycję akurat do takich specjalizacji.
Ja tam wychodzę z założenia, że trzeba lubić, to co się robi. Choć w dzisiejszych czasach człowiek musi być naprawdę wszechstronny, musi się non stop dokształcać, poszerzać pulę swoich umiejętności, a przede wszystkim budować sieć znajomości. W Polsce inaczej się nie da.
Każde pokolenie ma jakiś tam inny problem. Ostatnio obejrzałam sobie W ciemności A.Holland i doszłam do wniosku, że chyba wolę moje kłopoty ze znalezieniem satysfakcjonującego zatrudnienia. I właśnie - bo "jakąś tam" pracę zawsze można znaleźć. Ważne, żeby pozwalała chociaż się utrzymać, żyć na jakimś poziomie.
Każde pokolenie ma jakiś tam inny problem. Ostatnio obejrzałam sobie W ciemności A.Holland i doszłam do wniosku, że chyba wolę moje kłopoty ze znalezieniem satysfakcjonującego zatrudnienia. I właśnie - bo "jakąś tam" pracę zawsze można znaleźć. Ważne, żeby pozwalała chociaż się utrzymać, żyć na jakimś poziomie.
Jest teraz trend na te kirunki zamawiane z zakrsu nauk ścisłych. Ale wydaje mi sie, że ludzie nie idą na nie tak ostro jak na humanistyczne nie tylko dlatego, że są trudniejsze. Wydaje mi się, ze to po prostu konsekwencja bardzo słabej ścieżki edukacyjnej w naszym kraju. Jeśli ktoś był nogą z matmy od podstawówki to inżynierem nie zostanie. Szkoda, ze wtedy się nikt sie tym nie przejmuje i refleksja przychodzi po maturze. No i wybór kierunku typu politologia... Nawet jeśli student chciałby po tym liceum pójść na coś technicznego, to jak ma zaległości z lat poprzednich, to jego szanse sa bardzo mizerne...
A ogólnie to uwazam, że liczy się determinacja i doświadczenie. Spotykam na swojej drodze mnóstwo dwudziestoparolatków po studiach albo na ostatnich latach studiów, którzy robią po dwa kierunki, a nigdzie nigdy nie pracowali! Mnie to osobiście załamuje. Młodzi ludzie tak bardzo wierzą, że jak skończą coś + coś to od razu znajdą super pracę...
A ogólnie to uwazam, że liczy się determinacja i doświadczenie. Spotykam na swojej drodze mnóstwo dwudziestoparolatków po studiach albo na ostatnich latach studiów, którzy robią po dwa kierunki, a nigdzie nigdy nie pracowali! Mnie to osobiście załamuje. Młodzi ludzie tak bardzo wierzą, że jak skończą coś + coś to od razu znajdą super pracę...
Ja szukałem pracy w krakowie . Portal GoWork naprawdę mi w tym pomógł.